Zdecydowanie takie gorące dni nie należą do najprzyjemniejszych, bynajmniej dla mnie. Miałam przesiedzieć caaały dzień w domu pijąc kawę mrożoną, czytając ELLE i grając w JJ2, ale całe szczęście ruszyłam dupsko i poszłam na spacer z Paulą. Pożarły nas trochę komary ale i tak było bardzo miło.
I nie musiałam cały dzień siedzieć i się obżerać!
love
piosenka na dziś, misiunie